BRETANIA – PARK OSTRYG W CANCALE

W Cancale, bretońskiej rybackiej wiosce, leżącej nieopodal popularnego kurortu Saint-Malo i przy granicy z Normandią, zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Był to nasz pierwszy przystanek na wybrzeżu północnej Francji i od razu zobaczyliśmy to, czego spodziewaliśmy się po tej części kraju. Mało gdzie Słońce i Księżyc mają tak duży wpływ na kształt linii brzegowej jak tutaj. W czasie odpływu liczne rybackie kutry zaparkowane w zatoce sprawiają wrażenie porzuconych. Nastrój miejsca w czasie naszej wizyty dodatkowo podkreśliła deszczowa pogoda, która, jak rzadko kiedy, zupełnie nam nie przeszkadzała. Świetnym pomysłem okazał się spacer o świcie, kiedy miasteczko było jeszcze wymarłe, tym bardziej, że dopiero co zwiedzaliśmy nawiedzone przez turystów zamki nad Loarą.

 

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

 

cancale bretania francja co zobaczyc

Brasserie La Marine, jedna z niewielu knajp w Cancale, które były otwarte o 8 rano. Na śniadanie zjedliśmy naleśniki na słodko.

 

cancale bretania francja co zjesc francuskie nalesniki crepes

Crêpes au chocolat – naleśniki z czekoladą

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

Molo, na którym codziennie odbywa się targ ostryg – marché aux huîtres

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

Hodowla ostryg to główna aktywność mieszkańców tego miasteczka, napędzająca tutejsze życie. Francuzi wiedzą, co dobre. Ostryga jest jednym z najcenniejszych jadalnych mięczaków i podobno obecna jest w diecie ludzi przynajmniej od starożytności. Sezon na ostrygi rozpoczyna się na przełomie sierpnia i września, więc świetnie się składa, bo zatrzymaliśmy się w Cancale akurat wtedy. Główna promenada, biegnąca wzdłuż wybrzeża, pełna jest restauracji i barów z ostrygami, a tutejsze parki ostryg widziane z góry robią ogromne wrażenie. Codziennie na molo w Cancale odbywa się targ ostryg, na którym można kupić świeże, dopiero co wyłowione okazy. Jednak dość trudno poradzić sobie samemu z ich obróbką tak, by były gotowe do spożycia. Zdecydowanie łatwiej jest zamówić porcję w jednej z tutejszych restauracji. Do wyboru mamy dwa typy ostryg: huître plate (90% ostryg tego gatunku produkowanych we Francji pochodzi właśnie z Cancale) oraz huître creuse, czyli odpowiednio ostryga jadalna i ostryga wielka.

W porze naszego lunchu lekka mżawka zdążyła już zamienić się w ostrą ulewę. Po zaparkowaniu auta, co kamperem jest tutaj utrudnione, bo miejsca parkingowe są małe i wszędzie obowiązują zakazy, pobiegliśmy do jednego z wielu lokali serwujących owoce morza – la Maison des huîtres [Dom ostryg]. Ostrygi są tutaj w kartach specjalnie numerowane – im większy numer, tym mniejszy rozmiar ostrygi. Obowiązującą jednostką przy zamawianiu jest tuzin – 12 lub 6 sztuk w porcji. Podawane ze specjalnym, szerokim widelczykiem, z pieczywem i cytryną, najlepiej smakują z białym winem i w deszczowe dni, których w Bretanii nie brakuje. Za dwie porcje ostryg (6 dużych i 6 średnich) i dwie lampki białego wina stołowego zapłaciliśmy 13 euro. Specyficzny posmak morza towarzyszył nam jeszcze długo tego dnia. Nie jest to przysmak, którym chcielibyśmy zajadać się na co dzień, ale grzechem byłoby nie spróbować ostryg w takim miejscu.

 

 

cancale bretania francja co zobaczyc

 

Park ostryg w Cancale

 

 

cancale bretania francja co zjesc ostrygi

 

cancale bretania francja co zjesc ostrygi

Przygotowanie naszych ostryg w la Maison des huîtres

 

cancale bretania francja co zjesc ostrygi

 

 

 

KARTA WYJAZDU

Długość wyprawy: 14 dni

Trasa: Warszawa – Bolesławiec – Drezno – Metz – Pont-à-Mousson – Nancy – Colmar – Thann – Saulieu – Vézelay– Chambord – Chaumont – Chenonceau – Amboise – Saint-Malo – Cancale – le Mont-Saint-Michel – Bréhal– Pointe du Hoc – Omaha Beach – Colleville-sur-Mer – Bayeux – Luc-sur-Mer – Honfleur – Pont de Normandie– ÉtretatFécamp – Dieppe – Ancourt – Rambures – Brugia – Bruksela – (powrót samolotem) – Warszawa

Regiony: Grand Est (Lotaryngia i Alzacja), Burgundia, Kraj Loary, Bretania, Normandia, Pikardia

Środek transportu: kamper

Noclegi: w kamperze

Wyżywienie: częściej w kamperze (zapasy z Polski + zakupy w tańszych sklepach na miejscu), rzadziej we francuskich restauracjach. Zakupy spożywcze zazwyczaj robimy w małych delikatesach lub sklepach typu Lidl.

Łączny budżet na cały wyjazd: 5000 zł (2500 zł od osoby). Budżet uwzględnia wszystkie poniesione koszty (paliwo, opłaty za autostrady (choć ich unikaliśmy, ile się dało), parkingi, wejścia do muzeów i innych atrakcji, noclegi, wyżywienie, a także inne dodatkowe koszty). W drodze powrotnej skróciliśmy sobie drogę, wracając z Brukseli samolotem do Warszawy.

 

bretania / francja / północna francja / kuchnia francuska / gdzie zjeść ostrygi / jak jeść ostrygi / gdzie zjeść ostrygi we francji / co zjeść we francji / co zjeść we francji północnej / owoce morza / owoce morza we francji / co zjeść w bretanii / kuchnia bretanii / kuchnia bretońska / dania bretanii / dania francuskie / potrawy francuskie / atrakcje cancale / co zobaczyć w cancale / co robić w cancale / atrakcje bretanii / co zobaczyć w bretanii / co robić w bretanii / zwiedzanie bretanii / bretania zwiedzanie /

 

 

1 komentarz

  • comment-avatar
    Jacek 06/11/2017 (20:07)

    Ciekawe miasteczko nie znałem, ładne zdjęcia