Czynniki pierwsze – Madryt

W serii wpisów „Czynniki pierwsze” przedstawiamy miasto, biorąc na tapetę jego najciekawsze atrakcje turystyczne, restauracje, przysmaki i różne inne lokalne smaczki. Każde miasto rozkładamy na czynniki pierwsze – tworzące jego nazwę litery. Cel: szybkie rozeznanie jak zaplanować zwiedzanie, organizując city break. Jeśli przed Wami weekend w Madrycie, to dobrze trafiliście – w tym wpisie prezentujemy (naszym zdaniem) najciekawsze atrakcje tego miasta.

M jak muzea światowej sławy

Mowa o trzech głównych madryckich muzeach: Prado, Reina Sofía i Thyssen-Bornemisza. Najbardziej znane z nich jest Museo del Prado, posiadające znakomitą kolekcję malarstwa hiszpańskiego, m.in. obrazy Goi i Velázqueza. Miłośnikom sztuki współczesnej polecamy bardziej Muzeum Królowej Zofii, które gromadzi przede wszystkim zbiory z XX wieku, a słynie głównie z Guerniki Picassa. Thyssen-Bornemisza jest najbardziej kameralnym z muzeów, choć znajdują się w nim dzieła od czasów średniowiecza do współczesności. Na szczególną uwagę zasługuje tu sala impresjonistów i postimpresjonistów. Nasze ulubione pozycje znaleźliśmy właśnie w Thyssen-Bornemisza – Salvador Dalí „Sen wywołany lotem pszczoły wokół owocu granatu na sekundę przed przebudzeniem” oraz Roy Lichtenstein „Kobieta w kąpieli”.

Grafik zwiedzania muzeów można z łatwością ułożyć sobie tak, by za wejścia nie płacić w ogóle lub płacić mniej. Na przykład, do Prado darmowy wstęp mamy od poniedziałku do soboty między 18.00 a 20.00, do Muzeum Królowej Zofii od poniedziałku do soboty między 19.00 a 21.00 i przez sporą część niedzieli, zaś do Thyssen-Bornemisza w poniedziałki między 12.00 a 16.00.

 

"Wielki masturbator" Salvadora Dalego w Muzeum Królowej Zofii

„Wielki masturbator” Salvadora Dalego w Muzeum Królowej Zofii

 

Muzeum Prado - reprodukcja w toku

Muzeum Prado – reprodukcja w toku

 

Roy Lichtenstein "Kobieta w kąpieli" w muzeum Thyssen-Bornemisza

Roy Lichtenstein „Kobieta w kąpieli” w muzeum Thyssen-Bornemisza

 

A jak Atocha

Mógłby to być zwykły dworzec główny, najstarszy zresztą w Madrycie (pociągi odjeżdżały stąd już w 1851 roku). Jednak wcale tak nie jest, bo poza ciekawą, dobudowaną później nowszą konstrukcją, starszą część dworca zaadaptowano na ogród tropikalny z palmiarnią. Poza palmami znajdziemy tu ok. 400 gatunków roślin, a nawet żółwie brodzące w sadzawce. Dworzec, na którym nie sposób się śpieszyć. Niesamowity klimat!

 

 

D jak dzielnice Chueca i Malasaña

Najmodniejsze dzielnice Madrytu. Centrum pierwszej dzielnicy to Plaza de Chueca, od którego rozchodzą się uliczki pełne ciekawych, modnych kawiarni i lokali, sklepów mniej znanych projektantów, restauracji i barów z hipsterskim wystrojem. Zaś Malasaña jest dzielnicą imprezową, to tutaj wieczorami spotykają się młodzi mieszkańcy Madrytu. Główne miejsce spotkań w tej dzielnicy to Plaza Dos de Mayo. W dzielnicy Malasaña można natknąć się na ciekawą rzeźbę ‚Tras Julia’. Rzeźba przedstawia studentkę, która, według miejskiej legendy, musiała przebierać się za mężczyznę, by móc uczęszczać na uniwersytet w XVIII wieku. W Madrycie jest sporo takich rzeźb, przedstawiających zwykłych ludzi, na które możemy natknąć się znienacka, zupełnie na to nieprzygotowani, zwłaszcza wieczorową porą.

 

R jak Retiro

Parque del Retiro to najbardziej znany park Madrytu. Retiro dosłownie oznacza „wypoczynek”, a kiedyś mogli się nim tutaj cieszyć wyłącznie członkowie rodziny królewskiej. W parku znajduje się duża sadzawka, kilka zabytkowych budynków i pomniki, w tym między innymi ponoć jedyny na świecie pomnik szatana.

 

 

Upadły Anioł w parku Retiro

Upadły Anioł w parku Retiro

 

Y jak „y el madroño”

El Oso y el madroño, czyli niedźwiadek i drzewko truskawkowe. Ta rzeźba jest bezwzględnym symbolem Madrytu, przy którym każdy musi sobie zrobić zdjęcie. Mieści się przy jednym z głównych placów miejskich i najbardziej popularnym miejscu spotkań – Puerta del Sol. Na tym samym placu znajduje się także kilometr zerowy – centralny punkt Hiszpanii, od którego odmierzane są wszystkie odległości.

 

 

 

T jak tapas

Madryt to tapas, czyli najogólniej mówiąc przekąski, choć takie tłumaczenie jest trochę krzywdzące, bo tapas to element hiszpańskiej kultury i stylu życia. W tradycyjnej wersji polecamy jedną z najbardziej klasycznych hiszpańskich przekąsek, czyli pan con tomate. To bardzo prosta, ale smakowita przekąska – smażone pieczywo z oliwą, natarte czosnkiem, podane ze startymi pomidorami. Bardzo smaczny pan con tomate na śniadanie jedliśmy w lokalu Café Peyma. Miejsce było przez cały czas oblegane przez lokalesów, a naszym ulubionym współtowarzyszem przy barze został na oko osiemdziesięcioletni dziadek, który wpadł na szybkie churros z kawką.

Tapas w wersji bardziej nowoczesnej jedliśmy w lokalu Lateral, modnej hiszpańskiej sieciówce. W Madrycie lokali jest kilka, w Lateral zjecie także w Barcelonie. W lokalu nawiązuje się do tradycji tapas, ale w bardzo luźny sposób, czego efektem są niesamowite tapas fusion, łączące w sobie różne smaki i tradycje kulinarne.

 

 

Tapas w Lateral

Tapas w Lateral

 

 

Pan con tomates w Cafe Peyma

Pan con tomate w Cafe Peyma

 

Nasz przepis na pan con tomate znajdziecie tutaj.

 

/ madryt / hiszpania / co robić w madrycie / atrakcje madrytu / atrakcje hiszpanii / co zobaczyć w madrycie / co zwiedzać w madrycie / co zwiedzać w hiszpanii / atrakcje w madrycie / ciekawe miejsca w madrycie / ciekawe miasta hiszpanii / wyjazd do hiszpanii / wyjazd do madrytu / co zjeść w madrycie / kuchnia w madrycie / kuchnia w hiszpanii / czego spróbować w madrycie / ciekawostki o madrycie / ciekawostki o hiszpanii / wakacje w hiszpanii / wakacje w madrycie / weekend w madrycie / pobyt w madrycie / pobyt w hiszpanii / co trzeba zobaczyć w hiszpanii / co trzeba zobaczyć w madrycie /

Brak komentarzy