A MOŻE MAJÓWKA W KAZACHSTANIE?

Dlaczego Kazachstan?

Rozmyślaliśmy o podróży do Azji Środkowej od dłuższego czasu, mimo bardzo ograniczonej wiedzy na temat tej części świata. Chcieliśmy znaleźć się w miejscu, które nie byłoby przez nas nawet w najmniejszym stopniu opatrzone. Podróżując po Europie i Stanach, pozostawaliśmy wciąż w tym samym kręgu cywilizacyjnym, a kolejne starbucksy, wieżowce, a nawet zabytki nie robiły już takiego wrażenia, bo byliśmy z nimi oswojeni. Podróż na wschód, zwłaszcza do regionu i kraju, o którym nie mamy nawet wyobrażenia, mogłaby być dla nas zupełnie nowym doświadczeniem.

Podróż do Kazachstanu trafiła się nam trochę przez przypadek. Szukaliśmy inspiracji na kolejną majówkę; chcieliśmy gdzieś wyjechać, ale przy tym nie wydać majątku. I wtedy z nieba spadły nam tanie loty do Kazachstanu. Kupiliśmy przelot z Wilna do Ałma-Aty przez Kijów i lot powrotny z Ałma-Aty także przez Kijów do Berlina na stronie flipo.pl. Za wszystkie te przeloty zapłaciliśmy ok. 800 zł od osoby.

 

Kwestie organizacyjne

Jak wiadomo, tanie loty to nie wszystko. W pierwszej kolejności upewniliśmy się, że kupimy także tanie przejazdy busami z Warszawy do Wilna i z Berlina do Warszawy. Z tym, oczywiście, nie było najmniejszego problemu i udało się nabyć bilety za kilkanaście złotych od osoby. Kolejną istotną kwestią była wiza kazachska. Wyrobiliśmy ją w Ambasadzie Republiki Kazachstanu w Warszawie. Dokumenty (kwestionariusz wizowy i podanie) pobiera się ze strony ambasady, a koszt miesięcznej wizy turystycznej to 35 euro. Ta podstawowa, miesięczna wiza umożliwia tylko jednokrotną wizytę w Kazachstanie, co oznacza, że nie można w trakcie wyjazdu przekroczyć granicy Kazachstanu, a następnie do niego wrócić. Jest to szczególnie ważne, jeśli leci się do Ałma-Aty, która leży kusząco blisko Chin i Kirgistanu. Z Ałma-Aty można bowiem kupić tanie przeloty do Biszkeku, stolicy Kirgistanu, ale organizując taki wypad należy nabyć droższą wizę kazachską umożliwiającą dwukrotny wjazd na terytorium Kazachstanu.

Po dopięciu kwestii organizacyjnych pozostało nam tylko przygotować się pod kątem merytorycznym, zwłaszcza, że niewiele wiedzieliśmy o kraju docelowym. Wstyd się przyznać, ale czyżby naszym jedynym skojarzeniem z kulturą kazachską była postać Borata? Było to tym bardziej żenujące, że ten film był kręcony w Rumunii, a nie w Kazachstanie, a jego bohaterowie nawet nie mówią po kazachsku. Aby się dokształcić, kupiliśmy książkę Ludwiki Włodek „Wystarczy przejść przez rzekę”, zbiór zapisków, relacji i wywiadów z Azji Środkowej. Chcieliśmy dowiedzieć się jak najwięcej o historii i kulturze krajów tego regionu. Zaczęliśmy także zbierać inspiracje na TripAdvisorze i przeglądać programy wycieczek do Kazachstanu organizowanych przez biura podróży.

 

Herb miasta Ałmaty

Herb miasta Ałmaty

 

Słodycze w domu naszych kazachskich gospodarzy z Airbnb

Słodycze w domu naszych kazachskich gospodarzy z Airbnb

 

Atrakcje Ałma-Aty

Ałma-Ata, inaczej Ałmaty, dawna stolica i największe miasto Kazachstanu, leży u stóp gór Tienszan, przy granicy z Chinami i Kirgistanem. W samym mieście jest wiele ciekawych turystycznie miejsc, a jego okolica obfituje w cuda natury – jeziora, wodospady, a przede wszystkim Kanion Szaryński, zwany młodszym bratem Grand Kanionu w USA. Ałma-Ata zdaje się być najciekawszym miastem Kazachstanu i wygrywa z Astaną, będącą jedynie administracyjną, podobno nudnawą stolicą kraju.

 

Widok na pasmo Tienszan ze wzgórza Kok-Tobe

Widok na pasmo Tienszan ze wzgórza Kok-Tobe

 

Brama do Parku Centralnego

Brama do Parku Centralnego

 

Statua na Placu Republiki

Statua na Placu Republiki

 

Pierwszym, co nas zaskakuje w Ałma-Acie, jest istny tygiel ras. Owszem, miasto było niegdyś jednym z głównych punktów wymiany handlowej na trasie Jedwabnego Szlaku, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie miało aż tak kosmopolityczny charakter. Mijamy przechodniów o przeróżnych rysach twarzy. Tyle samo co białych Rosjan jest tutaj Azjatów o mongolskich lub chińskich rysach, a także przedstawicieli nieznanych nam ras, takich jak Kazachowie, Tadżykowie, Kirgizi. Widzimy różnice między poszczególnymi osobami, ale trudno nam dopasować konkretne rysy do właściwej nacji. Słyszymy najczęściej język rosyjski, ale czasem też inne dialekty, brzmiące zupełnie obco, nieprzypominające żadnego znanego nam języka. Ponieważ rosyjskiego nie znamy, a do tego używa się tutaj cyrylicy, trafiamy do rzeczywistości, którą trudno rozszyfrować.

 

 

My też okazaliśmy się atrakcją turystyczną

 

 

Park Panfiłowa

Park Panfiłowa

 

 

 

Tygiel etniczny przekłada się na różnorodność kulturową i religijną. Wśród Rosjan dominuje prawosławie, ale Kazachowie są muzułmanami. W Ałma-Acie mijamy przepiękne cerkwie, takie jak znajdująca się w Parku Panfiłowa drewniana katedra Zenkowa, ale w mieście jest też wiele meczetów, na przykład Centralny Meczet w okolicy Zielonego Bazaru, która stanowi muzułmańską część miasta. Na bazarach w tej dzielnicy można kupić wszystko – od podróbek ubrań i butów przez pamiątki po produkty spożywcze, np. pyszne herbaty. Różne obiekty kultu religijnego w Ałma-Acie w przedziwny sposób współistnieją z architekturą sowiecką, która stanowi sporą część zabudowy miasta. Spacerując po Parku Panfiłowa podziwiamy majestatyczne pomniki, poświęcone pamięci radzieckich bohaterów. Bloki mieszkalne w głównej części miasta przypominają znane nam w Polsce toporne, betonowe klocki.

 

Obchody Dnia Zgody Narodów Kazachstanu w Parku Panfiłowa

Obchody Dnia Zgody Narodów Kazachstanu w Parku Panfiłowa

 

Pomnik w Parku Panfiłowa

Pomnik w Parku Panfiłowa

 

Drewniana katedra Zenkhova

Drewniana katedra Zenkowa

 

 

 

 

Centralny Meczet

Centralny Meczet

 

Oddech od ciężkiej architektury radzieckiej zapewniają na przykład stare miejskie łaźnie Arasan, a zwłaszcza ich imponujące wnętrze. Odwiedzamy je nieprzygotowani na to, że będziemy musieli się rozdzielić, bo panuje tu surowy podział na część męską i damską. Miejsce podzielone jest na sekcje tematyczne, dzięki czemu można przyjrzeć się różnicom, które panują między tradycyjnymi łaźniami tureckimi, rosyjskimi i fińskimi. Poza łaźniami w Ałma-Acie warto odwiedzić także Medeo, najwyżej położone lodowisko na świecie, poza sezonem zimowym działające jako skate park. Obowiązkowym punktem programu jest też wycieczka na wzgórze Kok-Tobe. Z jego jednej strony rozciąga się piękna panorama miasta, zaś z drugiej widok na majestatyczne pasmo gór Tienszan. Na wzgórze wjeżdża się kolejką linową lub busem. Po samym mieście można poruszać się autobusami i metrem, ale tak naprawdę najwygodniej jest korzystać z systemu podwózek. To o wiele popularniejsza i bardziej ekonomiczna forma jeżdżenia po mieście, przypominająca Ubera, tylko bez aplikacji i wymogów dotyczących wieku auta. Wystarczy unieść rękę, a już po chwili zaczynamy negocjować koszt z kierowcą, który chętnie dorobi sobie parę tenge.

 

 

Biurowce w centrum miasta

 

Wesołe miasteczko w Parku Centralnym

Wesołe miasteczko w Parku Centralnym

 

Lodowisko Medeu

Lodowisko Medeo

 

 

Łaźnie Arasan

Łaźnie Arasan

 

Park Centralny

Park Centralny

 

 

Wejście do ekskluzywnego centrum handlowego

Wejście do ekskluzywnego centrum handlowego

 

 

Specyfika kuchni kazachskiej

Położenie geograficzne Kazachstanu oraz ulokowanie Ałma-Aty na trasie Jedwabnego Szlaku miały duży wpływ także na kuchnię. Kuchnia kazachska, której kosztujemy w Ałma-Acie, jest hybrydą powstałą na styku kultur, wypadkową kuchni wszystkich grup etnicznych, które zamieszkiwały i zamieszkują Kazachstan. W kuchni kazachskiej znajdziemy więc wpływy rosyjskie, ukraińskie, tureckie, chińskie, koreańskie, mongolskie, a także kirgiskie, uzbeckie – z innych krajów regionu Azji Środkowej.

W trakcie naszego pobytu zajadaliśmy się przeróżnymi przysmakami: chaczapuri w restauracji gruzińskiej, solianką i chłodnikiem okroshka w restauracji rosyjskiej, szaszłykami w knajpce tureckiej, ale także tradycyjnymi potrawami kuchni kazachskiej i uzbeckiej. Jednym z najbardziej typowych dań kazachskich jest pilaw (inaczej płow), czyli ryż z marchewką, podawany z różnymi rodzajami mięsa. Wersją, która nam zasmakowała najbardziej, była ta z mięsem baranim. Podobno dania mięsne, a przede wszystkim te z baraniny i koniny, są specjalnością Kazachów. Kolejną typową pozycją w kuchni kazachskiej są pierogi, występujące w przeróżnej postaci – mogą przypominać ukraińskie pielmienie lub chińskie wonton. Wpływy kuchni chińskiej widać gołym okiem – w wielu miejscach serwuje się ryż lub makaron z różnymi rodzajami mięsa, warzywami i gęstymi sosami. Dla Kazachów bardzo ważne jest pieczywo, w kioskach i budkach można kupić różne rodzaje bułeczek i chlebków. Jednym z najbardziej typowych jest lepioszka, wyglądem trochę przypominająca naszą chałwę, ale w smaku słona, z lekkim posmakiem słodu.

 

Chłodnik okroshka

Chłodnik okroshka

 

Jedno z dań w azjatyckim stylu

Jedno z dań w azjatyckim stylu

 

Pielmienie

Pielmienie

 

Rosół z baraniny

Rosół z baraniny

 

Najlepsze restauracje, w których się stołowaliśmy, to Dastarkhan, serwująca dania kuchni rosyjskiej i różnych kuchni wschodnioeuropejskich oraz Tiubiteyka, w której podaje się najbardziej klasyczne dania kuchni środkowoazjatyckich. W trakcie wycieczki poza miasto mieliśmy też okazję napić się herbaty w małej, przydrożnej knajpce… w jurcie. Wizyta po raz pierwszy w takim miejscu oraz picie herbaty siedząc na ziemi sprawiły nam niesamowitą frajdę. Takich jurt działa w Kazachstanie dość dużo, Kazachowie lubią bowiem nawiązywać do swoich stepowych tradycji. Jako potomkowie wczesnych ludów tureckich słynęli z jazdy konnej, pewnie dlatego po dziś dzień w kazachskich wioskach można zobaczyć mężczyzn i chłopców jeżdżących konno zamiast na rowerze. Widok nastolatka na koniu z telefonem komórkowym w ręku nikogo tutaj nie dziwi.

 

Herbata z miętą w jurcie

Herbata z miętą w jurcie

 

 

133

Jedna z hal targowych w okolicy Zielonego Bazaru

 

 

Ałma-Ata, a co dalej?

Kazachstan jest najbogatszym krajem Azji Środkowej. Jego gospodarka opiera się na wydobyciu surowców; znajdują się tu ogromne złoża ropy naftowej, węgla kamiennego, uranu, a także innych, rzadszych pierwiastków. Jednak bogacenie się tego kraju jest tylko pozorne; od rozpadu ZSRR i ogłoszenia niepodległego kazachskiego państwa tak naprawdę bogacą się tylko elity, będące emanacją rosyjskiej władzy. Wieloletni prezydent kraju Nursułtan Nazarbajew jest zależny od Putina, choć tworzy mit wolnej kazachstańskiej gospodarki. Bogacą się zagraniczni inwestorzy, których wpuszczono na tutejszy rynek, bogacą się też już bogaci mieszkańcy dwóch największych miast – Astany i Ałma-Aty. Wystarczy jednak wyjechać poza miasto, by zobaczyć prawdziwe oblicze Kazachstanu.

 

Reklama ambitnego planu rozwoju gospodarki kazachstańskiej

Reklama ambitnego planu rozwoju gospodarki kazachstańskiej

 

Step w drodze do Kanionu Szaryńskiego

Step w drodze do Kanionu Szaryńskiego

 

Wyprawa za miasto

Wyprawa za miasto

 

Podziwiamy widok na Kanion

Podziwiamy widok na Kanion

 

Na wycieczkę do Kanionu Szaryńskiego jechaliśmy starym, zdezelowanym autokarem z lat 70. Pokonanie trasy 220 km zajęło ok. 4,5 godziny, jechaliśmy dziurawymi drogami, co i rusz mijając przydrożnych sprzedawców ryb, sera i bułek, którzy rozsiadali się na przystankach autobusowych. Na każdym kroku widzieliśmy małe, zniszczone, wiejskie domki i ich biednych, skromnie ubranych mieszkańców. Szkoda, że te widoki nie były zwykłym złudzeniem optycznym, takim jak miraże, które widzieliśmy na horyzoncie, przejeżdżając przez stepy. Wszystko to było o tyle smutne, że działo się w zjawiskowo pięknej scenerii. Zapierające dech w piersiach góry Tienszan nieprzerwanie widnieją na horyzoncie, a cały region Ałma-Aty jest pełen mniejszych i większych cudów natury. Sam Kanion Szaryński jest także imponujący, czuliśmy się tam trochę jak na planie westernu. Po około godzinnym spacerze w dół kanionu doszliśmy do rzeki, nad którą znajdowała się mała knajpa z szaszłykami i piwem. Turyści i lokalesi biwakowali nad wodą, zabrawszy ze sobą swój prowiant i koce. Dziwnie było znaleźć się raptem w tak swojskim i beztroskim miejscu, zwłaszcza, że parę godzin temu widzieliśmy na własne oczy biedę mieszkańców kazachskich wiosek.

 

Handel rybami przy jednej z głównych dróg krajowych

Handel rybami przy jednej z głównych dróg krajowych

 

 

Spacer Kanionem Szaryńskim

Spacer Kanionem Szaryńskim

 

 

Spędziliśmy w Kazachstanie parę bardzo intensywnych dni. Poznaliśmy tętniące życiem miasto, rozsmakowaliśmy się w egzotycznej kuchni, a także zobaczyliśmy różne oblicza kazachskiej przyrody. Mimo to doskonale wiemy, że to zaledwie przedsmak tego, co ma do zaoferowania cały kraj i region Azji Środkowej. Pierwsze wrażenia i wyobrażenie o tej części świata, które zyskaliśmy dzięki podróży, zachęcają nas, by kiedyś tu wrócić i zagłębić się bardziej w kulturę regionu.

 

/ ałma-ata / ałmaty / kazachstan / co robić w ałmacie / co robić w kazachstanie / atrakcje ałmaty / atrakcje kazachstanu / co zobaczyć w amłacie / co zwiedzać w ałmacie / co zwiedzać w kazachstanie / atrakcje w ałmacie / ciekawe miejsca w ałmacie / ciekawe miasta w kazachstanie / wyjazd do kazachstanu / wyjazd do ałmaty / co zjeść w kazachstanie / kuchnia w kazachstanie / kuchnia w ałmacie / kuchnia kazachska / kuchnia azjatycka / czego spróbować w ałmacie / czego spróbować w kazachstanie / ciekawostki o ałmacie / ciekawostki o kazachstanie / wakacje w kazachstanie / wakacje w ałmacie / weekend w ałmacie / pobyt w ałmacie / pobyt w kazachstanie / co trzeba zobaczyć w kazachstanie / co trzeba zobaczyć w ałmacie / czy warto jechać do kazachstanu / kanion szaryński / azja środkowa /

Brak komentarzy