16 POWODÓW, DLA KTÓRYCH MUSISZ ODWIEDZIĆ ROZTOCZE

Kamperowanie odkryliśmy na nowo i na dobre zakochaliśmy się w tym stylu podróżowania, gdy nasza rodzina powiększyła się o trzeciego towarzysza wypraw. Jeszcze bez Meli objechaliśmy w ten sposób Toskanię, a już z nią na pokładzie, gdy miała 8 miesięcy, zwiedzaliśmy Normandię. A potem przyszedł czas na odkrywanie Polski. Zauroczeni pięknem przyrody i przepysznymi smakami Podlasia, rok później postawiliśmy na kolejny region wschodniej Polski – Roztocze.

Krzyże Roztocza Wschodniego
Wieprz
Zagroda Guciów
Czarny Staw niedaleko Zwierzyńca


Jeśli wolicie spędzać czas na łonie natury, a niekoniecznie zwiedzając kolejne miasta czy miasteczka, to proponowane przez nas atrakcje Roztocza powinny przypaść Wam do gustu. Także tym z Was, którzy nie wyjeżdżają z dziećmi, bo w podróży wybieramy nie tylko te miejsca, które są przeznaczone stricte dla rodzin. Sprawdźcie, które z roztoczańskich atrakcji najbardziej Wam polecamy (kolejność przypadkowa).

W Rezerwacie „Czartowe Pole”
Zamość

1. Roztocze miodem płynące

Odwiedziny w pasiece to fajna przygoda nie tylko dla małych dzieci. Osobiście bardzo lubimy tego typu gastro-atrakcje i zbieramy je w naszej serii wpisów „Toplista degustacyjna”. Na Roztoczu trafiamy do gospodarstwa pasiecznego ULIK w Radecznicy, gdzie mamy okazję degustować kilka rodzajów miodu, w tym słynny dla tej części Roztocza miód fasolowy. W gospodarstwie można spędzić więcej czasu, w ramach zorganizowanej wycieczki, za dodatkową opłatą (10 zł). To dobra opcja dla nieco starszych dzieci, zwłaszcza tych ciekawych pracy pszczelarza i życia pszczół. Poza pasieką znajduje się tu jeszcze małe muzeum i skansen z zabytkowymi ulami.

Miody w gospodarstwie pasiecznym ULIK
Mini-muzeum i skansen w pasiece ULIK
Schody wiodące do sanktuarium w Radecznicy – podobno najdłuższe w Polsce.
Sanktuarium w Radecznicy


2. Etno Roztocze

Wyjątkowe miejsce na mapie Roztocza, w które trafiamy całkiem przypadkowo i ciężko nam stąd wyjechać. Etno Roztocze to piękny i pomysłowy ogród zabaw usytuowany we wsi Topólcza, na trasie ze Zwierzyńca do Szczebrzeszyna. W cieniu wysokich drzew Wasze dzieci mogą szaleć m.in. na kuchni błotnej, torze przeszkód z opon, drewnianym domku na drzewie, ścieżce sensorycznej czy na wzgórzu ze zjeżdżalnią i tunelem. W międzyczasie Wy możecie wylegiwać się na leżakach lub hamakach, popijając lemoniadę i skubiąc zdrowe przekąski kupione na miejscu lub swój prowiant, który można bez problemu wnieść na teren ogrodu. Przemili gospodarze proponują nam nocleg w ogrodzie na tyłach swojego domu, a następnego dnia rano zastanawiamy się, jak namówić córkę do wyjazdu z tego miejsca.


3. Szczebrzeszyński chrząszcz i wąwóz lessowy w Kawęczynku

Szczebrzeszyn słynie z chrząszcza nie tylko w wierszu Jana Brzechwy, ale także w rzeczywistości – w miasteczku znajduje się bodajże jedyny na świecie pomnik tego owada. A właściwie nawet dwa pomniki, jednak ten drewniany, znajdujący się u podnóża Góry Zamkowej obok pracowni artysty-rzeźbiarza jest zdecydowanie tym ładniejszym, który zasługuje na Waszą uwagę. Szczebrzeszyński rynek z kamiennym pomnikiem chrząszcza przed ratuszem możecie sobie spokojnie darować. Odwiedzając Szczebrzeszyn, nie zapomnijcie zobaczyć któregoś z okolicznych wąwozów lessowych, na przykład tego w Kawęczynku koło Topólczy. Co prawda, po spacerze takim wąwozem jak kazimierski Korzeniowy Dół, jego kawęczyński młodszy brat nie robi już tak wielkiego wrażenia.

Szczebrzeszyński pomnik chrząszcza
Wąwóz lessowy w Kawęczynku


4. Roztoczańskie Stawy Echo

To chyba jedna z najsłynniejszych atrakcji Roztoczańskiego Parku Narodowego. Tuż przy stawach znajduje się duży parking, który kosztuje 30 zł za pobyt od świtu do zmroku (dla busa). Stawy są otoczone pięknymi lasami, plaża jest piaszczysta i szeroka, a kąpielisko całkiem spore. Podobno z roku na rok poziom wody coraz bardziej się obniża; niektórzy mówią, że to robota bobrów, a inni, że ocieplenia klimatu. Jeśli nie macie ochoty się opalać, możecie ulokować się w cieniu leśnych drzew, nieco dalej od kąpieliska. Gdy my spędzamy dzień nad Stawami Echo, poziom wody jest tak niski, że nasza 2,5-letnia Mela może sobie spokojnie biegać stawie, a maksymalna głębokość kąpieliska sięga do połowy łydki dorosłej osoby. Jeden z efektów płytkiej wody to brak tłumów, co nam akurat bardzo odpowiada.

Kąpielisko nad Stawami Echo widziane z parkingu samochodowego


5. Zagroda Guciów czyli najsłynniejsze smaki Roztocza

Skansen i zarazem gospodarstwo agroturystyczne w Guciowie jest swego rodzaju wizytówką Roztocza. Powinniście koniecznie się tu zatrzymać, chociażby przejazdem – najlepiej na obiad. Będziecie mieli okazję spróbować wyjątkowych, regionalnych specjałów, takich jak gołąbki z kaszą gryczaną, zupa pokrzywowa czy przepyszne domowej roboty razowe kluski z białym serem. Ekologiczny plac zabaw, po którym będą szalały dzieci, ułatwi Wam rozkoszowanie się posiłkiem.

Gołąbki z kaszą gryczaną to tylko jeden z typowych roztoczańskich przysmaków.


6. Najpiękniejszy widok na Roztoczu

Ścieżka przyrodnicza „Na Bukowej Górze” to jedna z najfajniejszych opcji na rodzinny spacer po Roztoczańskim Parku Narodowym. W nieśpiesznym tempie pokonacie ją w 1,5 godziny. Po drodze będziecie mogli podziwiać bór świerkowy i jodłowy, a na końcu piękny, naturalny las bukowy z powalonymi pniami. Duże wrażenie robi pomnik z głazów – miejsce pamięci o leśnikach, którzy polegli tu w trakcie II wojny światowej. Jeśli macie w planach wyprawę z małym dzieckiem, to nie bierzcie wózka. W grę wchodzi tylko chusta / nosidło, bo w pewnym momencie czeka Was dosyć strome podejście po wielu drewnianych stopniach. Gdy już wejdziecie na górę, zobaczycie jeden z najpiękniejszych widoków na roztoczańskie pagórki i faliste pola – to właśnie z tych wałów słynie Roztocze! Z punktu widokowego zejdziecie do wsi Sochy (z której my akurat wróciliśmy stopem do Zwierzyńca, gdzie zostało nasze auto).

Ścieżka wiodąca na Bukową Górę
Widok z Bukowej Góry


7. Roztoczańska winnica

Nie trzeba jechać aż na południe Francji czy do Hiszpanii, by podziwiać mieniące się w słońcu krzewy winorośli i zgłębić tajniki uprawy i produkcji wina. Rozgadany gospodarz chętnie oprowadzi Was po swojej winnicy we wsi Lipowiec, sypiąc przeróżnymi anegdotami. Winnica jest malowniczo usytuowana – gdy wejdziecie na sam szczyt sporego wzgórza, Waszym oczom ukaże się przepiękna panorama na okolicę. Wycieczkę wieńczy degustacja win, w które następnie można zaopatrzyć się na dalszą podróż po Roztoczu.

Widok ze szczytu wzgórza na terenie winnicy


8. Roztocze widziane z kajaka

Spływ po rzece Wieprz to obowiązkowy punkt programu! Do wyboru jest mnóstwo tras, o różnej długości i stopniu zaawansowania. Z racji tego, że naszą towarzyszką w kajaku po raz pierwszy była 2,5-letnia Mela, zdecydowaliśmy się na jedną z najkrótszych, ok. 1,5-godzinną trasę z miejscowości Hutki do Bondyrza (meta tuż przy słynnej restauracji Pstrąg Roztoczański). Za jedyne 35 zł dostaliśmy kajak, kamizelki i przejazd na miejsce startu.


9. Roztoczański Park Narodowy widziany z meleksa

Atrakcja wymyślona typowo pod turystów? Być może. Jednak jeśli podróżujecie z małym dzieckiem, to ono także będzie pewnie zachwycone możliwością przejażdżki takim pojazdem! Meleks startuje z centrum Zwierzyńca i zabierze Was w trasę długości ok. 4,5 km po Roztoczańskim Parku Narodowym, do Florianki. Po drodze będziecie zatrzymywać się w wielu urokliwych miejscach (punkt widokowy na Stawy Echo czy Czarny Staw), jednak nie liczcie raczej na to, że natkniecie się na pasące się gdzieś koniki polskie. Zobaczycie je dopiero w osadzie Florianka, i to też niezupełnie na wolności (przychodzą tu zazwyczaj rano, zwłaszcza w upalne dni, zwabione możliwością napicia się wody). Koniki polskie podobno wciąż żyją na dziko, przemieszczając się swobodnie po Roztoczańskim Parku Narodowym, ale przeciętny turysta spotyka je o wiele rzadziej niż kiedyś.

Stawy Echo widziane z punktu widokowego
Czarny Staw
Stary dąb w drodze do osady Florianka
Willa w Zwierzyńcu
Najwęższa ulica w Polsce znajduje się właśnie w Zwierzyńcu!

10. Kilkusetletnie dęby i kamieniołom z XVIII wieku

W malutkiej wsi Górecko Kościelne możecie przespacerować się piękną aleją starych dębów. Większość okazów robi naprawdę niesamowite wrażenie. A do tego całe Górecko jest bardzo zadbaną, spójną architektonicznie miejscowością. Miniecie tu wiele ładnych domków i urokliwy, drewniany kościółek. Nieopodal, w miejscowości Józefów możecie zaś odwiedzić nieczynny już kamieniołom Babia Dolina, gdzie wydobywano piaskowce i wapienie już w XVIII wieku.

Kościół w Górecku Kościelnym
Spacer aleją dębów
Kamieniołom w Józefowie


11. Roztocze i jego wodospady

Niewielkie wodospady w korytach rzek, zwane „szumami”, to jeden z głównych elementów krajobrazu typowego dla Roztoczańskiego Parku Narodowego. Choć wszyscy jeżdżą je podziwiać do Rezerwatu „Nad Tanwią”, by przejść tam słynny Szlak Szumów, to nas zdecydowanie bardziej zachwyciła inna wodospadowa ścieżka dydaktyczna – ta w Rezerwacie „Czartowe Pole”. Czekają tu na Was widoki niczym z dżungli, przywodzące na myśl kadry z Indiany Jonesa. Uroku całej wycieczce dodaje fakt, że w zaroślach tuż przy rzece Sopot stoją niezwykłe ruiny starej papierni, coraz bardziej zarastane i pochłaniane przez bujną, dziką florę. Przed spacerem koniecznie dokładnie wypsikajcie się środkiem przeciwko komarom (a jeśli będziecie przemierzać tę trasę z małym dzieckiem, to znowu – bez wózka, tylko z chustą / nosidłem).

Spacer na terenie Rezerwatu „Czartowe Pole”
Ruiny starej papierni
Spacer Szlakiem Szumów – Rezerwat „Nad Tanwią”

12. Coś dla fanów straży pożarnej

Kilka kilometrów dalej od „Czartowego Pola”, we wsi Oseredek, warto odwiedzić darmowe Muzeum Pożarnictwa. Zgromadzono tu liczne eksponaty, takie jak stare sikawki, pompy i mundury, ale też dawne samochody i wozy pożarnicze, które z pewnością zrobią na Was największe wrażenie. Tuż obok muzeum znajduje się niewielki, ale ciekawy plac zabaw (których, swoją drogą, na Roztoczu uświadczycie naprawdę sporo; trafialiśmy na nie w każdej, pierwszej lepszej małej wiosce).

Muzeum Pożarnictwa we wsi Oseredek


13. Zarośnięte krzyże Roztocza Wschodniego

Gdy będziecie odwiedzać Roztocze, nie omińcie jego południowo-wschodnich krańców, gdzie kryje się kilka perełek mniej obleganych przez odwiedzających. Jedno z takich miejsc to niezwykle klimatyczny, opuszczony cmentarz we wsi Brusno. Zobaczycie tu zarośnięte groby i bardzo stare krzyże nagrobne produkcji bruśniańskich kamieniarzy, których wyroby swego czasu były słynne w całej Europie Środkowej.

Na starym cmentarzu w Bruśnie
Krzyż z 1849 r.


14. Ruiny cerkwi

W niewielkiej wsi Kniazie można podziwiać imponujące ruiny dużej, XIX-wiecznej cerkwi, zniszczonej podczas II wojny światowej. Podobno była to kiedyś jedna z największych świątyń osad południowo-wschodniej Polski. Dzisiaj nadal czuć ten niegdysiejszy majestat, gdy podziwia się mury, które coraz bardziej wtapiają się w leśny krajobraz. Uwielbiamy takie opuszczone miejsca!


15. Droga do piekła

Muzeum i pomnik pamięci w Bełżcu, powstały na terenie dawnego niemieckiego obozu zagłady, to miejsce, które na długo pozostanie w Waszej pamięci. Ten monumentalny projekt upamiętniający ofiary bełżeckiego obozu jest przemyślany w każdym detalu i robi naprawdę ogromne wrażenie. Na teren pomnika prowadzi droga (Szczelina) przywodząca na myśl wrota do piekieł – to autentyczna trasa, którą kiedyś szło tysiące ludzi, by zginąć w komorach gazowych. Gdy już przejdziecie ten odcinek, czując narastający niepokój i lęk, znajdziecie się na terenie ogromnego Cmentarzyska – pola pokrytego bryłami kamienia, upamiętniającego ofiary.

Pomnik pamięci w Bełżcu – droga do piekieł
Muzeum w Bełżcu


16. Najsłynniejsze roztoczańskie miasto

Wizytę w Zamościu zostawiliśmy sobie na koniec objazdówki po Roztoczu. Na odwiedziny w tym mieście spokojnie możecie przeznaczyć dzień, a może nawet pół dnia. Po spacerze na rynku i jego najbliższej okolicy warto zjeść obiad w Restauracji Muzealnej Ormiańskiej, która rzeczywiście serwuje bardzo smaczne dania kuchni polskiej, jak i ormiańskiej. Godne uwagi jest także zamojskie zoo. Poza tym, że wejście jest niedrogie (20 zł dorosły, a dziecko do 3. r.ż. wchodzi bezpłatnie), to ogród zoologiczny może się poszczycić nie tylko sporymi i fajnie zagospodarowanymi wybiegami dla ponad 300 różnych gatunków zwierząt z całego świata, ale także wieloma innymi, ciekawie zaprojektowanymi atrakcjami dla dzieci (place zabaw, plaża, trampoliny, piaskownice, park linowy).

Na rynku w Zamościu
Basturma w Restauracji Muzealnej Ormiańskiej
Przepyszny deser w jednej z kawiarni niedaleko zamojskiego rynku
W ogrodzie zoologicznym w Zamościu

zwiedzanie roztocza / zwiedzanie zamościa / zwiedzanie lubelszczyzny / zwiedzanie roztoczańskiego parku narodowego / lubelszczyzna zwiedzanie / roztocze zwiedzanie / lubelszczyzna atrakcje / roztocze atrakcje / lubelszczyzna co zobaczyć / roztocze co zobaczyć / zamość zwiedzanie / roztoczański park narodowy zwiedzanie / zamość atrakcje / roztoczański park narodowy atrakcje / atrakcje roztocza / atrakcje lubelszczyzny / co zobaczyć na roztoczu / co zobaczyć w roztoczańskim parku narodowym / co zobaczyć w województwie lubelskim / co zobaczyć w zamościu / atrakcje województwa lubelskiego / atrakcje zamości / polska / lubelszczyzna / roztocze / województwo lubelskie / zamość / roztocze wschodnie / roztocze południowe / roztoczański park narodowy / bukowa góra / zoo w zamościu / bełżec / kniazie / zwierzyniec / zwiedzanie zwierzyńca / atrakcje zwierzyńca / co zobaczyć w zwierzyńcu / rzeka wieprz / szczebrzeszyn / zwiedzanie szczebrzeszyna / czy warto odwiedzić roztoczański park narodowy / zwiedzanie polski / wycieczki po polsce / polska w weekend / okolice zamościa / wycieczka z lublina / co zobaczyć w okolicy lublina /

2 komentarze

  • comment-avatar
    Vito z Hiszpanii 21/09/2019 (06:06)

    Alez porzadna robota,nie do wiary.
    Ja jednak jak zawsze udam sie na Teneryfe.
    Z wakacjami w Polsce skonczylismy juz dawno.Nie tolerujemy chamstwa,prymitywu,chalasu i brudu.
    I strachu przy nocnych i nie tylko spacerach

    • comment-avatar
      Obieżysmak 21/09/2019 (12:12)

      Vito, przykro nam, że macie takie nieprzyjemne doświadczenia, jeśli chodzi o podróżowanie po Polsce. Jesteśmy przekonani, że zjawiska, o których wspominasz, nie są regułą. W trakcie naszych podróży mieliśmy więcej szczęścia i pozytywnych doświadczeń (po Polsce jeździmy kamperem na dłuższe wyprawy od wielu lat, kiedyś jako dzieci, a od niedawna jako rodzice z naszymi dziećmi).
      Niemiłe przygody mogą się przytrafić wszędzie – nam na przykład parę lat temu zdarzało się zostać okradzionym we Francji czy Hiszpanii, ale staramy się nie robić z tego reguły, wspominając tamte kraje. P.S. Teneryfa jest super, też byliśmy i na pewno jeszcze kiedyś wrócimy! Udanego wyjazdu!

Pozostaw odpowiedź Obieżysmak Cancel reply