ROPA VIEJA CZYLI KUBAŃSKA „STARA SZMATA”

Skromna oferta kubańskiej kuchni to oczywiście wina wyniszczającego ten kraj od wielu lat komunizmu. W czasie tygodniowego pobytu w Hawanie udało nam się zjeść zaledwie trzy czy cztery warte wspomnienia dania, a ropa vieja jest jednym z nich.

Tak jak wiele znanych dań regionalnych, potrawa ta wywodzi się z biedoty. Wołowina służy tu podwójnie – najpierw jako składnik wywaru, a później długo duszona w pomidorach zostaje potrawką. Dzięki temu nawet twarde mięso ze starej krowy mogło ostatecznie wylądować na talerzu jako smaczne danie.

Niech nazwa, która w wolnym tłumaczeniu oznacza „starą szmatę”, Was nie zniechęca, bo odnosi się jedynie do wyglądu dania. W jego smaku można doszukać się pokrewieństwa ze słynnym meksykańskim chili con carne. Ropa vieja [czyt. wieha] smakuje najlepiej następnego dnia po przygotowaniu.

 

 

Składniki / 4 porcje

80 dag chudej wołowiny (np. udziec, mostek albo łata)
3 cebule
włoszczyzna
3 liście laurowe
kilka ziaren czarnego pieprzu
3 ząbki czosnku
1 kartonik przecieru pomidorowego (500 g)
1 puszka krojonych pomidorów (400 g)
1 zielona papryka
1 czerwona papryka
1/2 łyżeczki kuminu
2 łyżeczki oregano
garść drylowanych oliwek
150 ml białego wytrawnego wina
ryż
czarna fasola

 

  1. Mięso pokroić na grube kawałki (tak, aby włókna zachowały długość 3-4 cm) i przesmażyć na dobrze rozgrzanej patelni aż do zarumienienia. Jedną cebulę przekroić na pół i, po zdjęciu mięsa z patelni, przypalić ją na niej od strony cięcia.
  2. W garnku umieścić podsmażoną wołowinę, przypaloną cebulę oraz oczyszczoną włoszczyznę. Zalać zimną wodą tak, aby przykryła wszystkie składniki (około 1,5 litra). Dodać także liście laurowe, pieprz i rozgniecione 2 ząbki czosnku. Doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć moc do minimum i gotować pod częściowym przykryciem przez 2 godziny. Po tym czasie z bulionu wyciągnąć wszystkie składniki i na średnim gazie zredukować wywar o około połowę (tak, żeby zostało mniej więcej pół litra).
  3. Po zredukowaniu bulionu, nadal na gazie, wrzucić do niego z powrotem rozdrobnione mięso wołowe (po ostudzeniu powinno rozpadać się pod lekkim naciskiem). Do garnka wlać wino, przecier oraz pomidory w puszce i gotować na średniej mocy, mieszając co kilka minut. Gotować około pół godziny, aż sos zgęstnieje.
  4. W międzyczasie pokroić pozostałe dwie cebule w listki, a obie papryki w paski. Posiekać ostatni, trzeci ząbek czosnku, a oliwki pokroić w grubsze plastry. Ponownie rozgrzać patelnię i na niewielkiej ilości oliwy podsmażyć pokrojoną cebulę i paprykę. Pod koniec smażenia (po ok. 10 minutach), kiedy warzywa zmiękną i lekko się zarumienią, na ostatnią minutę smażenia dodać posiekany czosnek i oliwki. Całą zawartość patelni następnie przełożyć do garnka z mięsem.
  5. Gotować przez kolejne pół godziny pod przykryciem, regularnie mieszając. W międzyczasie ugotować ryż i czarną fasolę.
  6. Mięso w garnku doprawić solą i pieprzem. Podawać z ugotowanymi dodatkami.

 

 

ropa vieja przepis / przepis na danie ropa vieja / co to jest ropa vieja / jak zrobić ropa vieja / wołowina na kubie / wołowina po kubańsku / kuchnia kubańska / kubańskie przepisy / przepisy kuchnia kubańskiej / przepisy kuchni karaibskiej / karaiby / kuchnia karaibska / kuba / kuchnia kreolska / przepisy kuchni kreolskiej / co zjeść na kubie / czego spróbować na kubie / mięso na kubie / dania mięsne na kubie / potrawy kubańskie / dania kubańskie / klasyki kuchni kubańskiej /

 

2 komentarze

  • comment-avatar
    Olga 31/03/2020 (17:00)

    Jakim trzeba być ignorantem, by tworzyć blog kulinarny o profilu podróżniczym i jednocześnie napisać coś takiego jak w pierwszym zdaniu tego wpisu. Warto się dokształcić i zrobić jakikolwiek przegląd przed stawianiem tak mocnych tez.

    • comment-avatar
      Obieżysmak 08/04/2020 (16:49)

      Pani Olgo, nie jesteśmy ekspertami od kuchni Kubańskiej. Naszą tezę oparliśmy na kilkudniowych obserwacjach oferty gastronomicznej Kuby. Przez ten czas wielokrotnie serwowano nam bardzo słabe jedzenie. Znaleźliśmy tylko jedną restaurację, w której jedzenie nam smakowało. Jesteśmy przekonani, że większość podróżnych odniesie podobne wrażanie. Może faktycznie nienajlepiej się wyraziliśmy, bo możemy podejrzewać, że gdyby zebrać wszystkie dania wyspy to trochę by ich się uzbierało, jednak na tle wielu innych miejsc na świecie, które odwiedziliśmy, Kuba wypadła bardzo słabo. Fatalne zaopatrzenie sklepów tylko utwierdziło nas w tym przekonaniu. Podtrzymujemy naszą opinię, choć możemy przyznać, że powinniśmy doprecyzować, że piszemy o gastronomii a nie o całej kuchni tego kraju, której nie mieliśmy okazji poznać.